Marketing i Komunikacja

FOBO (Fear of Better Options) – czyli jak dostęp do informacji i nieograniczony wybór paraliżują decyzje konsumentów

Podejmowanie decyzji teoretycznie powinno być znacznie prostsze w sytuacji, gdy posiadamy komplet informacji. We współczesnym świecie kupując np. piekarnik mamy dostęp do porównywarek cen, rankingów, recenzji, testów; mamy do wyboru opcje basic, advanced, pro, oczywiście każda marka ma też swoje opatentowane rozwiązania technologiczne. Efekt? Konsument musi zrobić doktorat z piekarników, żeby podjąć decyzję.

W praktyce bardzo często obserwujemy więc odkładanie decyzji, wybory „na skróty”, frustrację po zakupie albo całkowitą rezygnację z wyboru. To efekt świata, w którym więcej informacji wcale nie oznacza większej jasności.

Im więcej argumentów i opcji wyboru dostanie konsument, tym lepszą decyzję podejmie?

To jedno z mocno utrwalonych przekonań w marketingu. Widać je w rozbudowanych ofertach, długich listach benefitów, dziesiątkach wariantów tego samego produktu i przekonaniu, że rolą marki jest powiedzieć wszystko.

W tym myśleniu jest jednak błędne założenie, że konsument jest w pełni racjonalnym decydentem, który – mając komplet danych – wybierze najlepszą możliwą opcję. Problem w tym, że realny proces decyzyjny wygląda zupełnie inaczej.

Badania nad procesami decyzyjnymi pokazują, że ludzie dokonują lepszych wyborów wtedy, gdy otrzymują prostą, ukierunkowaną informację. Trafność decyzji zyskuje między 15-25% przy redukcji ilości informacji. Największy problem polega na wyłowieniu, która część danych jest decyzyjnie istotna, a co jest tylko szumem informacyjnym. Co więcej, dodanie nawet niewielkiej ilości danych, które nie są kluczowe dla konkretnego wyboru (badania mówią o 2 dodatkowych elementach) obniża jakość decyzji.  

Doomscrolling but make it Netflix, czyli czym jest paraliż decyzyjny?

Zasób seriali na platformach streamingowych wydaje się nieskończony, potrafimy scrollować godzinami w poszukiwaniu idealnej opcji, często tylko po to, żeby ostatecznie znów włączyć Przyjaciół lub innego, dobrze znanego pewniaka. Dlaczego tak jest?

To zjawisko znane jako paradoks wyboru – gdy oferta staje się zbyt rozbudowana, decyzja przestaje być ekscytująca, a zaczyna być kosztowna poznawczo. W rezultacie konsument, aby ten koszt zniwelować lub obniżyć, odkłada wybór, nie wybiera wcale lub decyduje się na coś co przetestował i dobrze zna.

W świecie nadmiaru decyzja nie polega na analizie wszystkich opcji, ale na redukcji wysiłku poznawczego. Konsument nie szuka najlepszego możliwego rozwiązania. Szuka rozwiązania wystarczająco dobrego.

Konsument nie jest nieracjonalny. Jest poznawczo oszczędny.

Dlatego marki nie wygrywają dziś liczbą argumentów i ilością wariantów. Wygrywają tym, że są rozpoznawalne, upraszczają wybór i zdejmują z konsumenta ciężar decyzji.

Netflix wprowadził wiele zmian w modelu dostępu do treści, aktualnie użytkownik nigdy nie widzi całej biblioteki, zamiast tego dostaje krótkie listy tematyczne dopasowane do kontekstu, pory dnia czy wcześniejszych zachowań, decyzja jest zredukowana do impulsowego „kliknij i oglądaj”, co skraca czas wyboru i zwiększa oglądalność. W przypadku Procter & Gamble redukcja liczby wariantów Head & Shoulders z 26 do 15 przyniosła marce około 10% wzrostu przychodów, bo konsument przestał gubić się przy półce i szybciej znajdował właściwy produkt. Również McDonald’s regularnie upraszcza swoje menu, koncentrując się na bestsellerach, co przyspiesza decyzje klientów i w efekcie poprawia także rotację i efektywność operacyjną restauracji.

To przykłady świadomego projektowanie decyzji konsumenckich opartego na wiedzy, że użytkownik chce dotrzeć do rozwiązania jak najmniejszym kosztem poznawczym.

Rola mediów: od dostarczania informacji do projektowania wyboru

Jeśli lepsze decyzje zapadają przy mniejszej, lepiej dobranej ilości informacji, to rolą mediów i komunikacji nie jest już dostarczanie wiedzy, ale zdejmowanie z konsumenta ciężaru poznawczego. Media przestają być jedynie nośnikiem treści, a stają się kontekstem decyzji. Skuteczna komunikacja nie polega dziś na mówieniu więcej, ale na selektywnym podejściu do tego, co serwujemy konsumentom, eksponowaniu tylko kluczowych benefitów i dopasowywaniu przekazu do momentu, w którym konsument jest gotowy podjąć decyzję. W świecie nadmiaru informacji ta selektywność staje się realną przewagą konkurencyjną.

Źródła:

https://www.researchgate.net/publication/373519774_Less_is_more_information_needs_information_wants_and_what_makes_causal_models_useful
https://www.warc.com/en/article/how-amazon%2C-netflix-and-google-use-behavioural-science-to-simplify-the-user-experience-b9403430dad84ef28bb878e1011afa94